ohhh if i had seen this one earlier i would have left a review for it two. seeing this means that you've given me a picture for a second chapter. now other than me asking for permission to use these pictures as idea's for fics i have another question for you. but being the person i am i must first ask would you like me to ask t here or shall i send it to you in a note? i only ask this because it may get a bit long.
Different from your usual style, but beautiful nonetheless! Although I feel it somehow lacks... depth? compared to your other works. The lightening and shading look a bit off on some parts, which is surprising from you, whose shading technique is usually unreproachable
BUT I still really like the cartoon-feel this piece has, and you did a great job on the tree
Hmm. Nie wiem co mam ci właściwie napisać, ale jakos tak to źle wygląda, że taki dobry rysunek a pod nim żadnego komentarza xD
+ fantastycznie narysowane tło, znaczy witki, jakoś przypominają mi sposób w jaki był rysowany Samuraj Jack (jesli kiedykolwiek oglądałaś) + wyraz twarzy drzewa i to że w ogóle ma twarz + różnorodność kolorów kory drzewa, nie jeden brąz a kilka przechodzących odcieni zależnie od oświetlenia ++błyski na drzewie w postaci cienkich jasnych kresek, świetne + rozmyte witki z przodu, na początku w ogóle ich nie zauważyłam xD + ładna kompozycja i kolorystyka całości
- szkoda trochę, że uciełaś Merlinowi stopy w takim dziwnym miejscu, myślę że albo trzeba było mu więcej nóg uciąć, albo zrobić tak żeby się zmieściły (choć jedna) - pozycja Artura wydaje się nienaturalna, jakby nie wszędzie dotykał plecami podłoża, jakoś za bardzo wyprostowany czy coś - zbyt jednolita czerwień tego koca przykrywającego Artiego, w ogóle zbyt jednolite kolory ciuchów, brakuje jakiś odblasków kolorów do okoła, wiem że to grafika a nie realizm, ale jakoś mi to nie współgra z całością - chociaż generalnie dobrze oddałaś ich zły stan, myślę że trochę przesadzone są symptomy tego złego stanu, najlepiej z tego wygląda mi wychudzony Merlin, ale juz wszystkie zaczerwienienia (czy w przypadku Artura zasinienia) wyszły jakoś nienaturalnie mz
Też mi smutno, że odstraszam ludzi D': To bardzo eksperymentalna praca, więc tysiąckrotne dzięki za twój komentarz, za wytykanie plusów i minusów ;w; Mówiłam ci już, że cię uwielbiam?
SAMURAI JACK. Nie o tym myślałam, ale to skojarzenie jest tak niezwykle pozytywne XD
Ha, rzeczywiście, poza Artura i kolory wyglądają bardzo nienaturalnie. W tym momencie pozwolę sobie na pozostawienie tego tak jak jest, ale będę miała na uwadzę, żeby sprawdzać dwa razy, jak rysuję 8 D; Tak szczerze jedynie Artur miał wyglądać na 'chorego' (poprzez podkąrżone oczy), Merlin jedynie na zmartwionego - co do tych zaczerwień, to bardzo często w cell-shadingu rękom, uszom i nosowi nadaję barwę czerwoną/różową, ale może rzeczywiscie tym razem przesadziłam orz;;
Dziękuję jeszcze raz za komentarz, i, uhm, może nie powinnam mieć nastawienia "nie poprawię, ale przyjęłam do wiadomości", ale, uhm, niemalże wszystkie prace, które wgrywam ostatnio są rysowane 'na szybko', bez poświęcenia czasu na pomyślenie nad kompozycją/pozami; tylko po to, żeby dać upust obsesji;; Nie wiem, czy poprawianie czegoś tak spontanicznego miałoby jakikolwiek sens orz
Nie odstraszasz, nie odstraszasz, nie przejmuj się, nie możesz mieć pod każdą jedną pracą zbyt wielu komentarzy, to źle wpływa na ego;>
Ty przecież w ogóle lubisz ludzi;] Ale skoro jeden dłuższy komentarz budzi twoje uwielbienie, to muszę częściej pisać xD
Spoko, nie warto poprawiać skończonej pracy , chyba że to jakieś kosmetyczne poprawki, tak to lepiej narysować coś nowego;] Ciesze się, że ci się do czegoś moje uwagi przydają;]
BUT I still really like the cartoon-feel this piece has, and you did a great job on the tree
+ fantastycznie narysowane tło, znaczy witki, jakoś przypominają mi sposób w jaki był rysowany Samuraj Jack (jesli kiedykolwiek oglądałaś
+ wyraz twarzy drzewa i to że w ogóle ma twarz
+ różnorodność kolorów kory drzewa, nie jeden brąz a kilka przechodzących odcieni zależnie od oświetlenia
++błyski na drzewie w postaci cienkich jasnych kresek, świetne
+ rozmyte witki z przodu, na początku w ogóle ich nie zauważyłam xD
+ ładna kompozycja i kolorystyka całości
- szkoda trochę, że uciełaś Merlinowi stopy w takim dziwnym miejscu, myślę że albo trzeba było mu więcej nóg uciąć, albo zrobić tak żeby się zmieściły (choć jedna
- pozycja Artura wydaje się nienaturalna, jakby nie wszędzie dotykał plecami podłoża, jakoś za bardzo wyprostowany czy coś
- zbyt jednolita czerwień tego koca przykrywającego Artiego, w ogóle zbyt jednolite kolory ciuchów, brakuje jakiś odblasków kolorów do okoła, wiem że to grafika a nie realizm, ale jakoś mi to nie współgra z całością
- chociaż generalnie dobrze oddałaś ich zły stan, myślę że trochę przesadzone są symptomy tego złego stanu, najlepiej z tego wygląda mi wychudzony Merlin, ale juz wszystkie zaczerwienienia (czy w przypadku Artura zasinienia) wyszły jakoś nienaturalnie mz
To bardzo eksperymentalna praca, więc tysiąckrotne dzięki za twój komentarz, za wytykanie plusów i minusów ;w; Mówiłam ci już, że cię uwielbiam?
SAMURAI JACK. Nie o tym myślałam, ale to skojarzenie jest tak niezwykle pozytywne XD
Ha, rzeczywiście, poza Artura i kolory wyglądają bardzo nienaturalnie. W tym momencie pozwolę sobie na pozostawienie tego tak jak jest, ale będę miała na uwadzę, żeby sprawdzać dwa razy, jak rysuję 8 D;
Tak szczerze jedynie Artur miał wyglądać na 'chorego' (poprzez podkąrżone oczy), Merlin jedynie na zmartwionego - co do tych zaczerwień, to bardzo często w cell-shadingu rękom, uszom i nosowi nadaję barwę czerwoną/różową, ale może rzeczywiscie tym razem przesadziłam orz;;
Dziękuję jeszcze raz za komentarz, i, uhm, może nie powinnam mieć nastawienia "nie poprawię, ale przyjęłam do wiadomości", ale, uhm, niemalże wszystkie prace, które wgrywam ostatnio są rysowane 'na szybko', bez poświęcenia czasu na pomyślenie nad kompozycją/pozami; tylko po to, żeby dać upust obsesji;; Nie wiem, czy poprawianie czegoś tak spontanicznego miałoby jakikolwiek sens orz
Ty przecież w ogóle lubisz ludzi;] Ale skoro jeden dłuższy komentarz budzi twoje uwielbienie, to muszę częściej pisać xD
Spoko, nie warto poprawiać skończonej pracy , chyba że to jakieś kosmetyczne poprawki, tak to lepiej narysować coś nowego;] Ciesze się, że ci się do czegoś moje uwagi przydają;]